The One i L’Imperatrice

The One i L’Imperatrice

Dolce Gabbana to marka, która zawsze była znana z ekstrawaganckiego podejścia do swojej oferty, chociaż kilka ostatnich lat wydaje się być odejście od tradycji robienia rzeczy zupełnie niespodziewanych. Bardzo dobrze widać to po głównych liniach perfum, jakie obecnie są w sprzedaży. Okazję do porównania daje nam linia Anthology od D&G, która ma za zadanie przypomnieć nam zapachy sprzed kilku lat, a czasami nawet sprzed kilku dekad. Do naszego krótkiego porównania wybraliśmy linię współczesną The One i linię wspominkową L’Imperatrice.

Zapach mainstreamu

Dolce & Gabbana The One Woman to typowy przedstawiciel zapachowego mainstreamu, co oczywiście w żadnym razie nie jest krytyką. Otrzymujemy bowiem bardzo przyjemny, pełny i silny zapach, który będzie doceniony w każdej sytuacji, a o to przecież tutaj chodzi. Perfum w swojej nucie głowy posiada bergamotkę i brzoskwinię, które sa uzupełnione przez liczi i mandarynkę. Ten kwiatowo-owocowy mix to wręcz podstawa wszystkich najpopularniejszych perfum dla kobiet. W nucie serca znajdziemy więcej kwiatów, z dominacją jaśminu i konwalii, a w nucie bazy jest trochę ostrzej, ponieważ piżmo i wetyweria maja swój niepodważalny wpływ, ale mimo wszystko najbardziej wyczujemy słodką wanilię. W ten sposób od początku do końca zapach będzie bardzo przyjemny, ale zwykły.

Odważnie i nietypowo

Z kolei Tester D&G Anthology L’Imperatrice oferuje nam tutaj zupełnie inne podejście, w którym od razu w nucie głowy uderza nas nietypowe połączenie pieprzu i rabarbaru, które jest kontrowane przez kiwi, ale to jeszcze bardziej podkreśla nietypowość zapachu. Nie jest to zapach agresywny, ale jest bardzo nietypowy. Jeszcze dziwniej robi się w nucie serca, gdzie piżmo i trawa cytrynowa bazują na drzewie sandałowym, a to wszystko podszywa w nucie bazy melon na cyklamenie. Osobie niewprawionej trudno będzie rozróżnić poszczególne zapachy, przez co można mieć pewność, że w sposób nie nachalny będzie się przyciągało do siebie uwagę.

Dodaj komentarz